poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Pozar w moim lesie

Jakiś barbarzyńca wybrał się z rodziną do lasu. Ot, niedzielne sloneczne przedpołudnie.
Miast wdychac świeże powietrze i cieszyć się kontaktem z przyrodą zachciało mu się fajczyć.
Gdy skończył... niedopałek wylądował na suchej ściółce.